Wypisałam się z kieratu

Z wykształcenia jestem polonistką, po studiach wyjechałam do Włoch i osiedliłam się tam na stałe. Zawsze interesowało mnie poznawanie innych kultur, a wtedy pojawiła się też sposobność przeprowadzki. Za granicą to nie było oczywiste, że nie będąc nativem, dostanę pracę w szkole, więc zdecydowałam się na studia pielęgniarskie. Ta ścieżka naukowa zahartowała mnie jako człowieka, choć sama służba zdrowia mnie nie porwała. Ukończenie studiów na zagranicznej uczelni, pomimo wielu zawirowań, które pojawiają się w życiu każdego z nas, jest moim dużym osiągnięciem. Zależało mi, żeby doprowadzić moje sprawy do końca. 

Po drugich studiach zaczęłam konkretnie zastanawiać się nad następującymi tematami: czy muszę pracować na etacie? Jak osiągnąć wolność finansową? Jak móc pracować elastycznie? Jak pracować w sposób, o którym zadecyduję sama?

To z okresu covidowego w kombinezonie, wszyscy koledzy byli zlani potem po takiej zmianie, nie wiem jak oni dawali radę.

W międzyczasie ukończyłam również kurs coachingu, bo psychologia zawsze była moją pasją. Miałam takie pragnienie w sercu, żeby pomagać innym kobietom w trudnych momentach. W tym okresie wyraziłam prośbę do Wszechświata: chcę pracować online (nie mylić z pracą zdalną), i chcę zmienić miejsce zamieszkania! Przez ostatnie lata przeprowadzałam się kilka razy, zaliczam do tego również 3-letni okres mieszkania w Polsce. Wydaje mi się, że każda osoba mieszkająca poza granicami, tęskni do kraju. Mi ten okres w Polsce bardzo dobrze zrobił. Zmiany są wspaniałe i pomagają naturalnie pozbyć się tego, co niepotrzebne!

W odpowiedzi na to życzenie przyszła do mnie propozycja rozpoczęcia współpracy z firmą Nu Skin, i wiedziałam, że to nie może być przypadek. Prywatnie jestem również buddystką, i w przypadki absolutnie nie wierzę.

W biznesie jestem tylko od listopada 2022, jest jeszcze wcześnie. 

Chciałam moim postem zachęcić do przyjrzenia się tematowi osoby, które tak jak ja:

  • zmieniają branżę, szukają nowych rozwiązań dla siebie,
  • często zmieniają miejsce zamieszkania, a chciałyby zachować kontynuację biznesu w tym czasie,
  • chcą stworzyć biznes, który waloryzuje znajomości międzynarodowe,
  • są zainteresowane ciągłym rozwojem: tu znajdziesz środowisko, które chce od życia więcej i wciąż się uczy.

Nu Skin otworzył mi wiele dróg, i wciąż otwiera. 

Był dla mnie kwintesencją tego, czego potrzebowałam rok temu. Czyli: skonkretyzować to kim jestem, i gdzie chcę dojść,  nawiązać wartościowe znajomości, zaangażować się w projekt, który nieustannie daje mi coś nowego i poszerza  możliwości. To dla mnie nauka biznesu, dla osoby, która biznesem się nie zajmowała, to szkolenia, doskonalenie siebie, atmosfera rozwoju. Dostępność podróży sukcesu, które wspaniale motywują do pracy. Realna szansa na osiągnięcie wymarzonych zarobków, do czego kluczem jest wytrwałość. 

Kiedy zrozumiałam, że to biznes dla mnie?

Wtedy, gdy dostałam pierwszą prowizję, ha ha, oraz kiedy poznałam nasz plan marketingowy. Prozaiczny powód?  Dorośli ludzie pracują, aby zarabiać. Żyjemy w materialnym świecie.

Tego wcześniej nie odczułam na etacie w żadnym miejscu, ponieważ zauważ, że rozmowa o pieniądzach jest tematem tabu. Byłam wtedy już w trakcie pozbywania się szkodliwych przekonań na temat pieniędzy, bo praca nad sobą była u mnie już w toku. Poza tym własne ciało dawało mi znaki, że trzeba zejść z drogi pielęgniarskiej – borykałam się z przepukliną kręgosłupa, która się pogłebiała poprzez pracę fizyczną przy pacjentach. Chodziłam do pracy wygięta w bok i wciąż na środkah przeciwbólowych. To był straszny czas, ale w wirze pracy zmianowej, pracy na nocki, kiedy marzysz, by zdążyć się wyspać, a zaburzenia snu to norma, człowiek traci kontakt z samym sobą. Zapragnęłam wypisać się z tego kieratu. Nie wiem co by się stało z moim zdrowiem, gdybym w pewnym momencie nie powiedziała: Stop! Przyszła wtedy dla mnie pora: Martyna, czas naprawdę zająć się sobą i włączyć tryb selflove. 

Potrzebowałam zająć się lżejszym zajęciem, choć przywiązanie do wykształcenia wciąż we mnie było. 

Ten moment był dla mnie przełomowy, ponieważ zrozumiałam, że jest to firma poważna. Dotarło do mnie, że ta ciekawa i wartościowa wizja współpracy przedstawiana mi przez mojego sponsora – to się może udać. 

Wiele razy myślałam sobie: przetrwałam bardzo ciężkie studia i staże gdzie pracowałam za darmo w szpitalach, dyplom zdobyłam, jak ja to mówię: krwią i blizną … na szczęście te ciężkie czasy są już za mną… 

To teraz zadam pytanie! Czy warto zaczynać nowy biznes i czekać chwilę na rezultat? 

No raczej!

obserwuj autorkę @martine__fly