Uwielbiam jeść, ale…
Rok 2023 był dla mnie rokiem chorób i ośmiu antybiotyków. Większość czasu spędziłam na kanapie albo w łóżku, brak aktywności fizycznej z braku siły, problemy trawienne – to tylko jeden mały aspekt, który spowodował, że ze szczupłej osoby, którą zawsze byłam, stałam się osobą z dużym brzuchem.
Czułam się ze sobą bardzo źle i uśmiechałam się do ludzi, ukrywając brak wiary w siebie. Ciągłe wzdęcia powodowały, że moja skóra nieustannie się rozciągała. Miałam uczucie, jakbym miała pęknąć. Do tego waga… ciągle rosła.
Uwielbiam jeść, ale dbam o to, co wkładam do garnka. Jem mnóstwo warzyw. Niestety, mój metabolizm zwolnił. Wiek, hormony, choroby, brak siły na cokolwiek – czy mogłam coś z tym zrobić? Nigdy w życiu się nie odchudzałam. Suplementy na odchudzanie?
Nigdy nie wierzyłam w żadne magiczne kapsułki, które po zażyciu miałyby robić cuda. Nawet jeśli miałabym jakiś efekt, to pewnie zaraz pojawiłby się efekt jojo. Wiele osób z mojego otoczenia bierze zastrzyki na cukrzycę, nie będąc cukrzykami, tym samym obciążając swoją trzustkę.
Czy chcę schudnąć za wszelką cenę? NIE. Ważniejsze jest dla mnie moje zdrowie. Ale program, który uczy i pomaga zmienić styl życia, wpływając na nasze przyzwyczajenia i na nasz brzuszek, to już zupełnie coś innego. I przemawia do mnie w 100 procentach. Suplementy, które dbają o rozwiązywanie ludzkich problemów, a nie o zamiatanie ich pod dywan, to coś innego. To tak, jakby zakryć trądzik makijażem. Może go nie widać, ale on wciąż tam jest.
TRME to program, w którym się zakochałam, bo pomaga nam być najlepszą wersją siebie. Bo np., z czym kojarzy nam się kino? Z popcornem i napojami. Albo wieczorne oglądanie filmu czy serialu? Wlatuje lampka wina i przekąski. (A ile w nich jest E, ile barwników i substancji, które zatruwają nasz organizm). Zawarty chrom i proszek karbowy pomagamy wyregulować poziom cukru, przez co nie mamy ochoty sięgnąć po nie. Rewelacja, prawda? Nie ma nic złego w zjedzeniu czegoś słodkiego raz na jakiś czas lub wypiciu lampki wina, bo wszystko jest dla ludzi. Ale musimy pamiętać, że wszystko powinno mieć swój umiar. A wybierając przekąskę, wybierajmy np. suszone owoce.
TRME INNERNu pomógł mi bardziej na moje wzdęcia i procesy trawienne niż tabletki przepisane od lekarza.
TRME MyGOAL spowodował, że jem mniejsze porcje i nie jestem głodna.
TRME MyEDGE spowodował, że nie chodzę po mieszkaniu i nie szukam czegoś… znacie to uczucie?
TRME REALMe – choć wcześniej nie robiłam sobie żadnych badań na wątrobę, to powiem Wam tak: czuję się szczęśliwsza, a moja skóra promienieje.

Moja otyłość brzuszna znika, moje boczki znikają, moja talia w końcu jest widoczna, a moja pewność siebie… no właśnie, jaka ona teraz jest? Spoglądając w lustro, zaczynam się uśmiechać. I bym tego nie zauważyła, gdyby nie powiedział mi o tym mój mąż. Czuję, że wracam do życia! Czuję, że chcę czerpać z niego jak najwięcej i żyć w pełni, ciesząc się każdym dniem.

Na pytanie, czy ćwiczę…
Każdego dnia robię z moim psem intensywny, ok. 3-kilometrowy spacer oraz próbuję coś robić, by wzmocnić mięśnie ciała, bo nie chcę, aby moja skóra wisiała. Każdy, kto się odchudza, marzy, by zgubić kilogramy, ale czy one są tak naprawdę ważne? Uważam, że nie.
Wyobraźcie sobie dwóch panów stojących obok siebie, ważących po 100 kg i mających taki sam wzrost. Różnica pomiędzy nimi to jeden na kanapie zajadający pizzę i cheeseburgery, a drugi to sportowiec lub trener personalny.
Jakie obrazy Wam się pokazały w głowie? Chudnąc bez ćwiczeń, nie ujędrniamy naszego ciała, nie wzmacniamy mięśni, przez co będziemy tacy “rozlaźli”, a tacy nie chcemy być. Dlatego musimy wprowadzić jakąkolwiek aktywność fizyczną. Poza tym używam naszego cudownego WellSpa iO, bo wiem, że moje ciało nie ma już 20 lat i potrzebuje wsparcia. Nie czekam, aż skóra zacznie zwisać, gdy gubię parę kg, tylko od razu korzystam z możliwości domowego zabiegu, zwłaszcza że to tylko 5 minut.
Dzielę się moimi zdjęciami, bo chciałabym pomóc wszystkim osobom, które chcą zmienić swoje nawyki, które nie mogą spojrzeć na swoje ciało i po prostu uśmiechnąć się do siebie. Za każdym naszym nadprogramowym kilogramem kryje się jakaś historia i zapewne nie jest to coś miłego, o czym łatwo się mówi. Sam program jest rewelacyjny, ale czy Ty jesteś gotowa, by z niego skorzystać?
Czy pragniesz zmian? Czy pragniesz się lepiej czuć sama ze sobą? Jeśli tak, to jestem przekonana, że osiągniesz sukces. Bo podjęłaś decyzję, a TRME to dopełnienie Twojej decyzji. Nie oczekujcie cudów po dwóch tygodniach, bo to niemożliwe, ale jeśli dasz sobie 3-4 miesiące na zmianę swoich przyzwyczajeń i nawyków, to Twój organizm Ci podziękuje.
Pamiętajcie, kochani, czas upłynie, a jeśli nic nie zmienicie, to się nic nie zmieni. Dbajcie o swoje ciało, bo przed Wami jeszcze wiele lat życia. Jeśli chcesz porozmawiać, masz obawy lub się nad czymś zastanawiasz, napisz do mnie.
Anna Wiśniewska
