Czy dalej wierzysz w to, że praca na etacie da Ci stabilne i spokojne życie?
Wiele razy zadawałam sobie to pytanie, gdy stałam pod ścianą. A stałam pod ścianą zawodową wielokrotnie a w konsekwencji także finansową. Za każdym razem obiecywałam sobie, że nigdy już tak nie zrobię. Myślałam następnym razem będę sprytniejsza od pracodawcy. Nie pozwolę się tak traktować, zabezpieczę się finansowo. Czasami miałam dosyć mojego etatu, ale nie było żadnego rozwiązania w danym momencie, żadnego wyjścia, żadnego innego sposobu na zarobienie pieniędzy. Nie moglam zabrać torebki i wyjść. Tkwiłam tam dalej, bo trzeba było zarobić dla rodziny, dla dzieci.

Zaczynałam kolejny etat i kolejny, myśląc, że ten już będzie lepszy, pewniejszy, stabilniejszy.
Niestety każdy etat zabierał mi coraz więcej czasu (zwłaszcza dla dzieci, dla siebie) i wcale nie dawał tyle pieniędzy, ile potrzebowałam w danym momencie, jak również pewności finansowej. Cały czas w sercu była niepewność, a co jeśli będę niewystarczająca, będą zmiany. Pamiętajcie – nikt z nas nie jest niezastąpiony.
Pracowałam mimo to coraz więcej, z większym zaangażowaniem, w większym wymiarze czasowym, myśląc że zarobię więcej i osiągnę większą stabilizację finansową oraz poczucie pewności w życiu. Szukałam pomysłu na drugie źródło dochodów, ale… tylko w myślach. Myślałam (szukałam), a czas płynął. W międzyczasie podjęłam jedną próbę stworzenia własnego biznesu. Zainwestowałam, ale nic z tego nie wyszło. Zamiast podejmować kolejne kroki, już tylko marzyłam. Chciałam, ale nie próbowałam.



W pewnym momencie zrozumiałam, że na każdym etacie będzie istniał jakiś sufit finansowy. To nie działa tak, że jak pracujesz więcej, to zarabiasz więcej. Jesteś bardziej aktywna/aktywny, dajesz z siebie więcej, ale nie otrzymujesz zazwyczaj wyższego wynagrodzenia.
W pewnym momencie poczułam w sercu, że muszę zrobić jakiś krok, w kierunku czegoś swojego, żeby później nie żałować. Z pełną świadomością zrobiłam krok w kierunku marketingu sieciowego. Ogólnie wiedziałam na czym to polega, ale nie czytałam opinii, nie słuchałam innych osób. Definicja piramidy finansowej wydawała mi się śmieszna.
Pomyślałam tak: firma jest wiarygodna, nie muszę inwestować swoich pieniędzy, uwielbiam te technologie!!! (bo sama ich używam od wielu lat). Co więcej z mojego polecenia skorzystało wiele osób i kupiło te urządzenia. Dlaczego zatem mam na tym nie zarabiać?
Dodatkowo nie mam nad sobą szefa, pracuję na moich zasadach, mogę pracować z każdego miejsca. O takim życiu marzyłam. Pomyślałam o tym tak: skoro na codzień nieświadomie rekomendujemy jakieś produkty czy usługi to dlaczego mają mi za to nie płacić. U mnie to zadziałało i nadal działa!!!

Dlatego jeżeli jesteś od ścianą, nie jest ci wygodnie na Twoim etacie, zastanawiasz się co dalej robić?Zrób pierwszy krok w kierunku, o którym Ty sama będziesz decydowała.
Jeśli po przeczytaniu tego artykułu dalej myślisz: nie mam teraz czasu na dodatkowe źródło zarobkowania, to kiedy chcesz je zbudować? Kiedy będziesz mieć na to czas? Oby nie dopadła Ciebie ta refleksja, kiedy znów zaczniesz dusić się na etacie, gdy zabraknie ci pieniędzy na rachunki, na wakacje, a może wtedy, gdy przyjdzie kolejny covid i stracisz pracę? Pamiętaj czas i tak minie i nie ma na co czekać. Na lepsze „czasy”, lepszą pracę, lepszą „perspektywę”… A kiedy myśląc o współpracy z Nu Skin dopadnie Cię myśl w stylu: je nie nadaję się do tego. To zastanów się przez chwilę: skąd wiesz , że się nie nadajesz skoro nawet nie probowałaś.

Może warto wykonać teraz ten jeden niepozorny krok. Porozmawiać, sprawdzić, zacząć działać małymi krokami, ponieważ już „za rogiem” możesz poczuć zwiastun zarówno większej wolności finansowej, jak i wolność w sercu. Bo po co czekać z niepokojem na jutro.
Wiedz jedno. Jeżeli nie zrobisz żadnego kroku, nic się w twoim życiu nie zmieni.
