Trend „Snail girl” a MLM

Obecnie na rynek pracy wchodzi pokolenie Z, a wraz z nim nowe trendy, jak choćby „snail girl”. A co to oznacza? W skrócie oznacza tyle, że praca nie jest wartością samą w sobie, ma służyć do zaspokojenia swoich potrzeb, do tego, żeby można było żyć wg swoich zasad, na swoich warunkach, zachować równowagę między życiem osobistym a pracą. Mamy pracować mądrze, w rytmie pozwalającym na  realizację siebie, czasie dla siebie, rodziny. Pokolenie Z nie jest leniwe, nie chce zaprzestać pracy, ale  chce równowagi w swoim życiu. To indywidualiści, którzy są dla siebie ważni, dla których wartością jest jakość życia, a nie wyniki firmy dla której pracują.  Istotne jest to kim są. Nie liczy się dla nich stanowisko jakie piastują i atrybuty mu przynależne.

No dobra, to teraz pytanie, czy network marketing może być odpowiedzią na potrzeby pokolenia Z ?

Moim zdaniem jak najbardziej, ten biznes możesz poukładać tak jak chcesz, pracować w godzinach, które sama sobie wyznaczasz, dobierasz ludzi współpracujących pod kątem swoich wartości, a jak już pokochasz ten sposób pracy, wtedy masz poczucie, że praktycznie nie pracujesz, bo to Twój styl życia.

A co z zarobkami? No nie ma lepszej opcji dla „zetek” i „snail girl”. Zarabiasz ile potrzebujesz, a co to znaczy w praktyce? Sama decydujesz o tempie pracy, czyli więcej pracy – więcej pieniędzy. A zatem uważam, że najlepsze dla branży dopiero nadchodzi, model wpisuje się genialnie w oczekiwania „zetek”, zresztą tak jak w oczekiwania ich wypalonych rodziców, starszego rodzeństwa. Podsumowując: najlepsze przed nami.

obserwuj autorkę @olagolanska.pl