Obsesje

Hej, jestem Ania i nie piję od… a to nie ta strona 😂 Ale mam Twoją uwagę? To świetnie, bo dzisiaj chciałabym pomówić o obsesji, o pozytywnej obsesji do życia. Jakiś czas temu przeszłam swoją metamorfozę, wewnętrzną, przeprogramowałam mózg, jak i zewnętrzną.

Schudłam 60 kilogramów 🥳

Nie wiem jaki procent tej grupy ma otyłość trzeciego stopnia, ale powiem wam od razu, że otyłość to choroba głowy, duże ciało to jedynie efekt uboczny. Więc jeżeli chcesz pracować nad ciałem musisz zacząć pracę od głowy. I dzisiaj chciałabym poruszyć temat pracy nad własnym rozwojem z poziomu obsesji. Dlaczego obsesja jest ważna? Bo bez niej kończymy w przeciętności. A mnie nie interesuje bycie zwykłym człowiekiem, dlatego sukces w każdym obszarze życia, który pragnę osiągnąć jest napędzany obsesją. Często mamy jakieś plany i marzenia ale one się kończą np. wraz z opinią innego człowieka.

Kiedy powiedziałam głośno, że będę działać w networkmarketingu, usłyszałam: koleżanka była i nie wypaliło, weź się za normalną pracę, to oszustwo, itd. Brałam to mocno do siebie, rezygnowałam. Ale później uświadomiłam sobie, że osoby które mi to mówiły nie prowadzą życia o jakim ja marzę, więc jak bardzo ich opinie mogą być autentyczne? Kiedy ktoś z pozycji fotela daje mi rady odnośnie tego jak powinnam żyć, dzisiaj wkładam je do kosza. Dlaczego? Bo porozmawiałam z osobami, które są tam gdzie ja będę za rok i zarabiają tyle ile ja chcę, nigdy od nich nie usłyszałam, że mi się nie uda. Wręcz czułam delikatny wiatr który pcha mnie dalej.

I jeszcze jedno zdanie, które mi otworzyło oczy: jeżeli jesteś najmądrzejszym człowiekiem na sali, pora zmienić pokój. Każdego dnia czuję swoją obsesję sukcesu, jestem nią przesiąknięta, nie muszę sobie przypominać mojego why, to płynie we mnie. Jestem marzycielem i smuci mnie fakt, że ludzie przestają marzyć. Wolę przeżyć rozczarowanie nieosiągnięciem dużego celu, niż ten cel porzucić…

Nie przyszło to z dnia na dzień, wypracowałam to ✌️ ale praca nad soba i obserwowanie zmian jest najpiękniejszą przygodą jaką do tej pory dane mi było przeżyć ❤️ Słyszymy też często, że jak się nie rozwijasz to się zwijasz, ostatnio myślałam o co w tym powiedzeniu chodzi. Świat się nie zatrzymuje, biegnie na przód jak szalony i nie czeka na mnie ani na Ciebie aż podejmiemy decyzję o działaniu, niestety. Więc jeżeli stoisz w miejscu to się cofasz, a ja nie chce żeby życie mnie omijało. Nie daje ani jemu(światu) ani sobie przyzwolenia na to aby być w tyle. Zrobię tutaj kropkę, ale na koniec polecę Ci fantastyczną książkę, którą uważam powinien przeczytać każdy człowiek, który chce więcej: Obsesja albo przeciętność, Grant Cardone. A Ty jaką masz obsesję, wiesz o czym marzysz? Co cię stawia na nogi każdego dnia?